"W co tu się gra" czyli tygodniowy niby przegląd futbolowy Sawickiego | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

"W co tu się gra" czyli tygodniowy niby przegląd futbolowy Sawickiego

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-05-2019 17:00

Dziś, po przerwie spowodowanej hakerskim atakiem na nasz portal, wracam ze swoim subiektywnym cyklem. Niestety, wszyscy nowi czytelnicy, nie będą mogli zapoznać się z poprzednimi odcinkami, gdyż utraciliśmy całą bazę danych z okresu 2016-2019. Cóż, nie zabiło to nas, powstajemy po nokdaunie, nie daliśmy się wyliczyć...

Polski futbol, który jest najsłabszy od lat pod względem sportowym, dodatkowo jest niszczony przez "kibolski" rak. Po tym co się zdarzyło we Wrocławiu, gdzie bandy "karków" próbowały rozliczać zawodników, uważając się za ich pracodawców, zapytałem siebie: Gdzie ja żyję? Na stepach Mongolii, w dżungli czy w kraju, który uważa się za cywilizowany? Nie można pozwolić na to, aby ci troglodyci zawładnęli polską piłką. Oczywiście, poziom jaki prezentują zawodnicy, wyprowadziłby z równowagi nawet zastępy archaniołów, ale ten fakt nie daje nikomu przyzwolenia na to co się dzieje obecnie na polskich stadionach.

Goście o inteligencji ameby chcą być alfą i omegą i nikt na to nie reaguje, przymyka oko, boi się cokolwiek powiedzieć. Zgadzam się absolutnie z Maciejem Szczęsnym, który z całą stanowczością wypowiadał się przeciw tym bandytom. Pamiętajmy, że dziś zabrali koszulkę, jutro sprzedadzą "liścia", pojutrze zastraszą rodzinę zawodnika, a za miesiąc przyjdą po prezesa, aby oddał utarg z dnia meczowego. Zresztą, mieliśmy przykład tego oddawania kasy...

Czas przestać szczerzyć zęby w tych swoich programikach, klepać się po pupciach, kadzić nawzajem, tylko zacząć działać w kierunku zlikwidowania  bandyckich ugrupowań. Bandyckich, bo kibicowskie one nie są, większość z tych kolesi nie zna składu "swojej" drużyny ani jej miejsca w tabeli. Bo po co komu ta wiedza? Jakie to motto widnieje na koszulkach wielu ultrasów? "Jakbym interesował się piłką, zostałbym piłkarzem".

******

Była ręka czy nie? Kto ma rację? Jaki przepis reguluje takie zagranie? Słuchając tego co się działo po meczu Lechia Gdańsk-Legia Warszawa, miałem wrażenie, że to jest jakiś cyrk. Prezes PZPN mówi, że karny był, przewodniczący sędziów, że nie, panowie w różnych telewizjach sportowych rozkładają na czynniki pierwsze tę sytuację. Były piłkarz, zaczynający karierę polityczną, rzuca hasło, że sędziowie mylą się na korzyść tych wielkich w meczach decydujących o tytule mistrzowskim, uff...

Ludzie, to jest piłka nożna, najprostsza gra na świecie i dlatego jest taka piękna. A robiąc z niej parodię, sami sprawiamy, że o jej pięknie będziemy mówić w czasie przeszłym. Ręka w polu karnym to powinna być jedenastka i tyle. Nie wiem jak Wy odbieracie te brednie typu: Nienaturalne ułożenie przedramienia, łokieć w górze, łokieć w dole, kończyna górna nie brała udziału w absorbowaniu przeciwnika...Dobrze, że nie d...na wierzchu, czasem chce się powiedzieć.

Futbol staje się powoli tak sztuczny, tak nienaturalny, a przecież jest grą błędów, pomyłek...Wprowadzono VAR, ale tutaj też istnieją kontrowersje, gdyż powtórkę oglądają wszyscy i każdy widzi co innego...decyduje na koniec arbiter czyli wiele się zmieniło, ale nic się nie zmieniło.

******

Szkoda tego naszego Krzysia Piątka, jak tak dalej pójdzie nie zagra w pucharach europejskich. Styl Milanu w ostatnich meczach przypomina mi przebój Budki Suflera "To nie tak miało być". Podejrzewam, że wielu stomatologów zaciera ręce, gdyż ma wielu klientów spośród kibiców "Rossonerich". Ból zębów od patrzenia na wyczyny podopiecznych Gennaro Gattuso jest bowiem niesłychany.

Obserwując twarze piłkarzy, widzimy jak cierpią, a nasz osamotniony z przodu snajper czeka, czeka, czeka na podania. Podejrzewam, że jeszcze do dziś czeka na podanie, mimo, iż mecz odbył się w miniony weekend.

******

Czeka nas finał Pucharu Polski, aż się boję poziomu jakim możemy zostać uraczeni. Pocieszającym jest fakt, że Stadion Narodowy będzie wypełniony, a w takim przypadku nawet najgorszy mecz smakuje inaczej. Obym się mylił, oby zawodnicy Lechii zagrali ofensywny futbol, a Jaga wyszła z szatni, inaczej niż podczas ostatniego spotkania w Lubinie, gdzie w niej została. Walnę truizmem- Niech wygra lepszy!!!

******

Ciekawy projekt powstaje w Londynie, redaktor Adam Lis tworzy sportowe radio przeznaczone dla pasjonatów sportu, nie tylko futbolu. Pomysł jest, są ludzie zaangażowani mocno, gościem był Michał Pol, który zapalił się do pomysłu redaktora Lisa. W piątek w audycji live wystąpi Roman Kołtoń. Radio Sport Polonia wychodzi również naprzeciw oczekiwaniom kibiców w małych ośrodkach, mówiąc o zespołach z niższych lig.

W zalewie różnego rodzaju programów powielających te same tematy, tutaj rodzi się coś innego. Warto zainteresować się bliżej, być może ktoś z czytelników chciałby zabrać głos na antenie tej stacji...Pasjonatów wszak wielu jest wśród nas.

******

Raków Częstochowa w Ekstraklasie, jak oni mi zaimponowali. A jeżeli jeszcze utrzymają w mocy swoje deklaracje, że nie zmienią mocno składu w następnym sezonie, że będą występować Polacy, to wtedy przybędzie temu zespołowi kibiców. Sympatyków, którzy chcą oglądać 'nowe" w naszej lidze, a w awizowanych składach wolą przysłowiowych Kowalskich.

O Rakowie napisali już wszyscy mądrzy i mądrzejsi, rozbierając ten klub na czynniki  siódme i dziesiąte, więc ja pozostanę przy swoich kliku zdaniach.

******

Na koniec raz jeszcze informuję, iż Futbol.pl żyje, ma się w miarę dobrze, a kłopoty wzmocniły nasz zespół.

                                                                                     Grzegorz Sawicki

TAGI

Inne artykuły