Kownacki dostał jasny sygnał, że nie ma po co wracać do Sampdorii, ale Włosi utrudniają negocjacje | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kownacki dostał jasny sygnał, że nie ma po co wracać do Sampdorii, ale Włosi utrudniają negocjacje

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 28-06-2019 11:35
Kownacki dostał jasny sygnał, że nie ma po co wracać do Sampdorii, ale Włosi utrudniają negocjacje

Dawid Kownacki cierpliwe czeka na finał rozmów Fortuny Duesseldorf z Sampdorią Genua w sprawie transferu definitywego. Włosi kolejny raz zmienili warunki sprzedaży, ale kapitan polskiej młodzieżówki wierzy, że negocjacje w końcu skończą się sukcesem. Sprawę stawia jasno - do Genui wracać nie chce i podkreśla, że nie chcą go tam nawrt kibice.

Kownacki już zimą siedział jak na szpilkach i czeka, czy Sampdoria puści go do Fortuny. Ostatecznie Włosi w ostatniej chwili wypożyczyli napastnika do niemieckiego klubu. Teraz Fortuna chce "Kownasia" wykupić, ale rozmowy z Samdporią jest bardzo trudne. 

- Wszystko było dogadane. Fortuna zgodziła się na bardzo wysoką sumę wykupu. Niestety, po dwóch dniach Sampdoria zaczęła podbijać cenę i rozmowy spuściły z tonu - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Dawid Kownacki. 

Napastnik nie ukrywa, że nie chce wracać do klubu z Ligurii. - Nie wyobrażam sobie powrotu! Nie widzę mojej przyszłości w tym klubie. Po meczu z Włochami dostałem również wiele wiadomości od kibiców Sampdorii, że nie chcą mnie widzieć w klubie, więc jest to dla mnie jasny sygnał - zdradził "Kownaś".

Były zawodnik Lecha Poznań podkreśla, że w Duesseldorfie czuje się chciany i on sam też chce grać dalej w Fortunie. - Klub mnie bardzo chce, a ja bardzo chcę zostać w Niemczech. W Fortunie wiedzą na co mnie stać, ja też wiem czego się tam spodziewać. Jeśli klub chce kilka razy przebić swój rekord transferowy, to musi oznaczać, że robi wszystko, aby mnie wykupić. Mam nadzieję, że to się dobrze skończy, że trafię do Fortuny na stałe, bo chciałbym w końcu rozegrać pełen sezon, bez żadnych dziwnych sytuacji. Tego najbardziej potrzebuję - stwierdził snajper, który w 10 meczach rundy wiosennej Bundesligi strzelił 4 gole.

Kownacki może kosztować Fortunę nawet 10 mln euro. Klub ma mieć pieniądze na Polaka ze sprzedaży Benito Ramana do Schalke 04.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły