Prezes Wisły odsłania kulisy odejścia Ojrzyńskiego. Ważne i mądre słowa oraz decyzje w Płocku | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Prezes Wisły odsłania kulisy odejścia Ojrzyńskiego. Ważne i mądre słowa oraz decyzje w Płocku

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 13-08-2019 12:42
Prezes Wisły odsłania kulisy odejścia Ojrzyńskiego. Ważne i mądre słowa oraz decyzje w Płocku

Trener Leszek Ojrzyński z powodu choroby żony odszedł ze stanowiska trenera Wisły Płock tuż po starcie sezonu w PKO Ekstraklasie. Prezes Nafciarzy Jacek Kruszewski przyznaje, że nie mógł blokować odejścia szkoleniowca.

Wisła zaczęła sezon od porażki 0:4 z Lechem w Poznaniu. To po tym spotkaniu Ojrzyński przekazał, że odchodzi. - Absolutnie nie spodziewałem się tego, zwłaszcza że przed i w trakcie spotkania rozmawialiśmy na trybunach i nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw - przyznał Kruszewski w rozmowie ze Sportowefakty.wp.pl.

Prezes Wisły zdradził, że on, zarząd, dyrektor i sztab próbowali przekonać Ojrzyńskiego do zmiany decyzji, ale ta była nieodwracalna. - O problemach rodzinnych Leszka Ojrzyńskiego wiedzieliśmy od początku i faktycznie ucieczka w pracę długo była dla niego najlepszym rozwiązaniem. Sytuacja zmieniła się jednak na tyle, że pewne decyzje okazały się niezbędne, a my nie mieliśmy sumienia, by blokować szkoleniowcowi realizację ważnych, najważniejszych planów osobistych - dodał prezes Nafciarzy.

Kruszewski nie ukrywał, że Wisła chciała Artura Skowronka ze Stali Mielec i był moment, gdy wszystko wydawało się dogadane. Ostatecznie szkoleniowiec zmienił decyzję i się rozliczył. W Płocku postawiono na nieopierzonego jako szkoleniowiec Radosława Sobolewskiego, były zawodnika m.in. Nafciarzy. - Jak będzie z jego pracą trenerską, nikt nie przewidzi. Ryzyko oczywiście jest, ale ono byłoby zawsze, po kogo byśmy nie sięgnęli. Od lat podejmujemy trudne, niekiedy zupełnie niepopularne decyzje i przeważnie nam się to opłacało. Nie zapomnę, jak zatrudnialiśmy Jerzego Brzęczka i wielu "fachowców" pukało się w czoło, mówiąc, że to koniec Wisły, a kilka miesięcy później ci sami ludzie przypisywali sobie zasługi sprowadzenia tego trenera do Płocka. Wierzymy w Radosława Sobolewskiego, którym interesowaliśmy się już przed rokiem i zrobimy wszystko, aby mu pomóc w rozwoju - dla dobra jego, Wisły i polskiej piłki - przyznał Kruszewski.

Sobolewski do tej pory prowadził tylko w 2 meczach Wisłę Kraków, gdy był trenerem tymczasowym. W Wiśle Płock zadebiutuje w niedzielnym meczu z Piastem Gliwice na boisku mistrza Polski!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły