Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. III liga grupa czwarta. NKP Podhale Nowy Targ doznało porażki z Hetmanem. "Szkoda, po raz kolejny Zamość okazuje się dla nas pechowy po kontrowersyjnych decyzjach arbitra"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 19-08-2019 12:00
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. III liga grupa czwarta. NKP Podhale Nowy Targ doznało porażki z Hetmanem.

NKP Podhale Nowy Targ doznało porażki w wyjazdowym meczu z beniaminkiem III ligi Hetmanem Zamość. 

Zespół z Nowego Targu jest jednym z faworytów 4 gupy III ligi. Mimo tego beniaminek z Zamościa nie zamierzał tanio sprzedać skóry. 

Już w 22. minucie meczu czerwoną kartkę otrzymał zawodnik gości, Damian Leparz został wyrzucony z boiska. Podhale grając w osłabieniu cofnęło się i nastawiło na kontrataki. W pierwszej połowie Hetman nie wykorzystał liczebnej przewagi, a goście spudłowali z rzutu karnego. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku bezbramkowym.

Trener Podhala w przerwie dokonał dwóch zmian. "Szarotki" rozpoczęły drugą część od ataków i w 53 minucie wywalczyły drugi rzut karny. Tym razem zamieniony na gola przez Hruszkę. To co zdarzyło się w ostatnich minutach spotkania z pewnością nie śniło się piłkarzom Podhala nawet w najgorszych koszmarach. W 87 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania, a w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięsko bramkę. Trzy punkty pozostały w Zamościu.

Arkadiusz Marczyk, kierownik Podhala:

Po tygodniowej kumulacji meczów jesteśmy bogatsi o 4 punkty. Jednakże każdy z nas czuje, że nasze konto powinno być nieco bardziej okazałe. W czwartek pokonaliśmy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, ale nasza gra jeszcze nie wyglądała tak jak trenerzy by tego oczekiwali. Dlatego z dużymi nadziejami jechaliśmy w sobotę do beniaminka Zamościa. Niestety niedzielny mecz potwierdził, że jeszcze dużo pracy przed nami. Dramatyzmu dodała pochopna decyzja sędziego o czerwonej kartce dla naszego obrońcy w 22 minucie, a potem niewykorzystany karny w 45 minucie. Co prawda w drugiej połowie prowadziliśmy po kolejnym wykorzystanym już karnym, ale zabrakło nam sił w końcówce spotkania i ambitnie walczący gospodarze zdołali nas dwa razy ukłuć w samej końcówce meczu. Szkoda, po raz kolejny Zamość okazuje się dla nas pechowy po kontrowersyjnych decyzjach arbitra... Wierzę, że tę piłkarską złość przekujemy w coś dobrego w następnym meczu ze Stalą Kraśnik. Jesteśmy rozdrażnieni.

Hetman Zamość – NKP Podhale Nowy Targ 2:1 (0:0)
0:1 Hruszka 53 karny 
1:1 Oziemczuk 87
2:1 Wacławek 90+3 
Hetman: Sobieszczyk – Kursa, Kanarek, Kycko, Oziemczuk, Myśliwiecki (56 Dudek), Skiba (56 Koszel), Kopciński (46 Buczek), Daszkiewicz (62 Wacławek), Żmuda, Skoczylas (64 Olszak). Trener Jacek Ziarkowski. 
NKP Podhale: Szukała – Staszczak (46 Witkowski), Mączka, Lepiarz, Tonia, Hruszka (89 Molis), Wajsak, Dynarek, Mizia (67 Barbus), Palonek, Mrówka (46 Mianowany). Trener Dariusz Mrózek.

 

Zdjęcie główne: Maciej Zubek

Zdjęcie w tekście: Hetman Zamość

TAGI

Inne artykuły