Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Sebastian Mila nie pomógł, Unia Ciechanowiec pokonana przez lidera z Hajnówki | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Sebastian Mila nie pomógł, Unia Ciechanowiec pokonana przez lidera z Hajnówki

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-09-2019 12:45
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Sebastian Mila nie pomógł, Unia Ciechanowiec pokonana przez lidera z Hajnówki

Unia Ciechanowiec przegrała kolejne spotkanie. Mimo bojowych nastrojów i motywacyjnej mowy przedmeczowej byłego reprezentanta Polski, Sebastiana Mili, beniaminek musiał uznać wyższość Puszczy Hajnówka lidera rozgrywek podlaskiej "okręgówki".

- My naprawdę mamy dobrych zawodników, tylko jako całość to się jakoś nie spina na dany moment - powiedział mi po meczu Przemysław Piotrowski, zawodnik i działacz Unii, któremu  dobro klubu mocno "leży" na sercu. Szukając pozytywów na przyszłość, Przemek dodaje: Plan jest taki, żeby wyrwać jeszcze kilka punktow jesienią, a później będziemy rycerzami wiosny. 

Poniżej relacja z meczu Unii Ciechanowiec z Puszczą Hajnówka, którą jak co tydzień przekazał mi wspomniany Przemysław Piotrowski.

" Ciężko jest przekazywać relację z kolejnego przegranego meczu, ale dopóki piłka w grze, będziemy walczyć!

Zacznę od dobrych informacji. Sobota zaczęła się dla naszego klubu wyśmienicie. O 10:00 swój mecz ligowy rozgrywali nasi juniorzy. Ich rywalem był niepokonany lider MOSiR Bielsk Podlaski. Nasi zawodnicy po trzech wysokich zwycięstwach w końcu trafili na bardziej wymagającego rywala. Po wyrównanym meczu wygrali 3:2, dzięki czemu objęli prowadzenie w ligowej tabeli. Brawo drużyna!

Drugi sportowy akt tego dnia był mniej sympatyczny. W ramach 6. kolejki podlaskiej KOS do Ciechanowca przyjechał lider – Puszcza Hajnówka. W naszej drużynie zadebiutowali dwaj młodzi zawodnicy – w związku z absencją podstawowego bramkarza, między słupkami stanął 15-letni Rafał Konobrocki, a za strzelanie goli miał odpowiadać 17-letni Kacper Kraszewski. Przez pierwsze 20 minut nic nie wskazywało na to, że po raz kolejny zejdziemy z boiska pokonani. Ba! W 21. minucie to my wyszliśmy na prowadzenie, po ładnej zespołowej akcji w sytuacji sam na sam stanął nie kto inny jak debiutant Kacper Kraszewski i strzałem między nogami bramkarza umieścił piłkę w siatce rywali.

I niestety od tego momentu to Puszcza doszła do głosu. Najpierw skutecznie wykonany rzut wolny z 17. metra (to już drugi taki gol, w drugim kolejnym meczu), później celna główka i fartowny strzał z ostrego kąta, po którym piłka skozłowała przed naszym bramkarzem i zrobiło się 1:3. W tym czasie mieliśmy dwie okazje, ale w jednej zabrakło spokoju w polu karnym przeciwników, a w drugiej po strzale z rzutu wolnego na posterunku stał bramkarz gości. W doliczanym czasie gry pierwszej połowy straciliśmy czwartą bramkę. Po strzale z rzutu wolnego, piłka odbiła się od głowy jednego z zawodników stojących w murze i dodatkowo napędzona silnym wiatrem ponownie odbiła się od murawy w taki sposób, że kompletnie zmyliła naszego młodego bramkarza. Do przerwy 1:4.

Co ciekawe zarówno trener jak i kibice stwierdzili, że piłkarsko graliśmy najlepsze 45 minut w ostatnim czasie, ale niestety za aspekty wizualne nikt punktów nie przyznaje, liczy się to, co w sieci. Na drugą połowę wyszliśmy nie mając nic do stracenia i z planem zdobycia co najmniej jednej bramki. Znowu początek w naszym wykonaniu był optymistyczny, kilka razy udało się oszukać defensywę przeciwników, ale najczęściej brakowało skutecznego ostatniego podania. W 59. minucie uaktywnił się sędzia zawodów. Po walce bark w bark w naszym polu karnym jak rażony piorunem padł napastnik gości, a sędzia wskazał na 11. metr. Po skutecznie wykonanym karnym było 5:1 dla lidera z Hajnówki. Chwilę później kolejna kontrowersja – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ewidentnie odpychany był nasz zawodnik, przez co nie był w stanie skutecznie uderzyć piłki, ale gwizdek sędziego milczał. Co ciekawe sami zawodnicy Puszczy stwierdzili, że karny w tej sytuacji był bezdyskusyjny. Trochę to dziwne, bo mecz był praktycznie rozstrzygnięty, a i tak sędziowie w każdej wątpliwej sytuacji wskazywali na korzyść gości.

W 63. minucie zdobyliśmy bramkę na 2:5. Szukając pozytywów trzeba powiedzieć, że był to drugi gol w tym meczu zdobyty po ciekawej akcji, co ostatnio nam się nie zdarzało, więc są sygnały, że jednak potrafimy grać w piłkę. W końcówce goście wykorzystali jeszcze jedną kontrę strzelając szóstą bramkę i ustalając końcowy wynik na 2:6.

Po meczu jeden z kibiców najlepiej podsumował nasz występ słynnym zdaniem: „Zagraliście jak nigdy, przegraliście jak zawsze”.

Unia Ciechanowiec – Puszcza Hajnówka 2:6 (1:4)

Bramki dla Unii: Kacper Kraszewski (21’), Damian Myszczuk (63’)

Skład Unii: Rafał Konobrocki – Mateusz Dąbrowski, Karol Kowalczuk, Przemysław Piotrowski, Kamil Świerżewski – Sebastian Majewski (Adam Żero 62’), Tomasz Supronowicz, Paweł Marcinkowski, Rafał Pampuch (Jacek Świątkowski 65’), Damian Myszczuk (Jarosław Dybowski 77’) – Kacper Kraszewski (Jakub Grzesiuk 60’).

W 7. kolejce czeka nas najdłuższy wyjazd w tym sezonie, jedziemy do Sejn, 203 km w jedną stronę, mamy nadzieję, że w drodze powrotnej będzie wesoły autobus, bo podróż będzie dłuuuuuga."

******

Liderem tabeli podlaskiej klasy okręgowej pozostaje z 16 punktami Puszcza Hajnówka, która o trzy "oczka" wyprzedza Korę Korycin. Unia Ciechanowiec zajmuje 15 miejsce w tabeli z dorobkiem trzech punktów.

Tabela https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/nizsze-ligi,32320.html#

TAGI

Inne artykuły