Władze Widzewa nie wyraziły zgody na oprawę kibicom Legii Warszawa | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Władze Widzewa nie wyraziły zgody na oprawę kibicom Legii Warszawa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-10-2019 18:30
Władze Widzewa nie wyraziły zgody na oprawę kibicom Legii Warszawa

Kibice Legii Warszawa nie otrzymali zgody na  zaprezentowanie oprawy na trybunach podczas meczu z Widzewem Łódź.

Fani Legii otrzymali na spotkanie 1/16 Pucharu Polski 900 biletów i w pełni wykorzystali swoją pulę. Nie będą oni mogli jednak zaprezentować oprawy, ponieważ władze Widzewa zakazały wnoszenia na stadion flag wielkoformatowych. 

Specjalny komunikat w tej sprawie wydała grupa "Nieznani Sprawcy".

"Drodzy Kibice!

Jeśli nie mogliście się doczekać jaką ciekawą oprawę zaprezentujemy w środę w Łodzi, to mamy dla Was złe wieści - otóż żadną. Klasyczny łódzki numer. Nasz klub otrzymał pismo od wiceprezesa zarządu klubu z Łodzi. Pismo prezentujemy Wam poniżej i jak pewnie widzicie, mimo że jest krótkie i zdawkowe to abstrakcja wyczuwalna jest na kilometr. Zakazują nam wniesienia "flag wielkoformatowych", czyli przekładając na język polski, chodzi o sektorówkę. Nie zezwalają, bo wtedy, hipotetycznie rzecz jasna, ktoś może odpalić środki pirotechniczne. 

To oczywiście skandal i głupota. Mniej więcej tak, jakby nie chcieli wpuścić Was do sklepu z torbą „z uwagi na możliwości", że coś ukradniecie i tam schowacie. Jesteśmy zdegustowani wybiórczym działaniem zarządu łódzkiego Widzewa, który nie ma problemu z regularnym wpuszczaniem „flag wielkoformatowych" na trybuny gospodarzy, jak i do sektora gości przez kluby zaprzyjaźnione z miejscowymi. W ten sposób kolejni ludzie starają się zniszczyć polski ruch ultras i zniechęcić nas wszystkich do wspierania naszego klubu!"

 

TAGI

Inne artykuły