Paweł Brożek: Brak mi słów. Zbliża się katastrofa | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Paweł Brożek: Brak mi słów. Zbliża się katastrofa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-11-2019 10:50
Paweł Brożek: Brak mi słów. Zbliża się katastrofa

Paweł Brożek zabrał głos na temat obecnej sytuacji Wisły Kraków.

Zespół "Białej Gwiazdy" w 15 rozegranych spotkaniach obecnego sezonu zdobył zaledwie 11 punktów. Osiem spotkań bez wygranej, siedem porażek z rzędu, brak jakiegokolwiek stylu, sprawia, że Wisła jest obecnie uważana za najsłabszy zespół PKO BP Ekstraklasy.

- Nasza sytuacja robi się katastrofalna. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że jak nie zaczniemy punktować, to spadniemy - mówi Paweł Brożek.

- Mam 36 lat, a takie sytuacje nie są dla mnie łatwe do wyprostowania. Po Legii powiedziałem, że gorzej być nie może. Okazuje się, że może. Nie mam już pomysłu, co mówić w szatni. Po meczu była kompletna cisza - dodaje.

- Kibice Wisły nie mogą opierać wiary w utrzymanie na samym Błaszczykowskim. To jest złudne. My nie wyglądamy dobrze jako drużyna, jako całość. Przebłyski, które niektórzy mają na boisku, nie wystarczają nawet do tego, żeby nawet zdobyć bramkę. Czeka nas ciężka praca - podkreśla napastnik.

- Arka nas niczym nie zaskoczyła, ale to my zaczęliśmy inaczej, niż planowaliśmy. Od razu mieliśmy wyjść wysoko, pressingiem, a nie graliśmy tego. Dopiero od dziesiątej-piętnastej minuty zaczęliśmy grać to, co było zaplanowane. W przerwie trener powiedział, że wychodzimy wysoko na rywali, a później boisko zweryfikowało nasze plany - podsumował Brożek.

TAGI

Inne artykuły