Trzy punkty zostają w Kielcach. Korona pewnie pokonuje Raków | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Trzy punkty zostają w Kielcach. Korona pewnie pokonuje Raków

Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 23-11-2019 15:47
Trzy punkty zostają w Kielcach. Korona pewnie pokonuje Raków

W pierwszym sobotnim meczu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce pokonała na Suzuki Arenie Raków Częstochowa 3:0 (2:0). 

Przed tym spotkaniem Korona Kielce znajdowała się na 14. miejscu w tabeli z dorobkiem 12 punktów na koncie, natomiast Raków Częstochowa był na 11. pozycji i miał na swoim koncie 19 oczek.

Już w 4. minucie "Złocisto-Krwiści" wyszli na prowadzenie po bramce samobójczej Kamila Piątkowskiego. Piłkarz gości próbował wybić dośrodkowanie i niestety niefortunnie wpakował futbolówkę głową do własnej bramki.

W 18. minucie znakomitą szansę w drużynie Mirosława Smyły miał Uros Djuranović. Pochodzący z Czarnogóry 25-latek uderzył zza pola karnego, ale za słabo. Za chwile swojej szansy szukał Ognjen Gnjatić, jednak ten uderzył za mocno i Jakub Szumski nie musiał interweniować.

W 25. minucie kielecki klub podwyższył rezultat. Sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny po faulu na Marcinie Cebuli, a kapitan "Koroniarzy", Adnan Kovacević, pewnym strzałem pokonał golkipera ekipy z Częstochowy. Do przerwy wynik się już nie zmienił.

Na początku drugiej połowy Korona ruszyła do ataku i miała szansę podwyższyć wynik. Z bliskiej odległości uderzał Michal Papadopulos, ale Szumski popisał się znakomitą interwencją. 

Niedługo po tym na bramkę gości z woleja strzelał Cebula, jednak golkiper drużyny przeciwnej był tam, gdzie być powinien i poradził sobie z zagrożeniem,

W dalszej części gry “Koroniarze” cały czas byli przy piłce i nie pozwalali swoim rywalom na zbyt wiele. Wszystkie próby ataku piłkarzy Rakowa były zatrzymywane i Marek Kozioł nie miał praktycznie nic do roboty.

W 82. minucie padła jeszcze jedna bramka dla gospodarzy. Na listę strzelców wpisał się Erik Pacinda. Wynik do końca meczu się już nie zmienił i ostatecznie Korona zainkasowała trzy punkty.

16. kolejka PKO BP Ekstraklasy

KORONA KIELCE 3-0 RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Bramki: Kamil Piątkowski 4 (s), Adnan Kovačević 26 (k), Erik Pačinda 82

Korona: 88. Marek Kozioł - 22. Mateusz Spychała, 33. Iván Márquez, 5. Adnan Kovačević, 11. Michael Gardawski - 19. Andrés Lioi (76, 39. Erik Pačinda), 6. Ognjen Gnjatić, 14. Jakub Żubrowski, 23. Uroš Đuranović (85, 8. Milan Radin), 7. Marcin Cebula - 72. Michal Papadopulos (79, 9. Michał Żyro).

Raków: 29. Jakub Szumski - 5. Emir Azemović (46, 13. Piotr Malinowski), 2. Tomáš Petrášek, 33. Jarosław Jach - 4. Kamil Piątkowski, 17. Petr Schwarz (73, 7. Maciej Domański), 10. Igor Sapała, 18. Rusłan Babenko (46, 30. Miłosz Szczepański), 11. Bryan Nouvier, 23. Patryk Kun - 9. Sebastian Musiolik.

Żółte kartki: Gardawski, Spychała, Żubrowski - Nouvier.

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 4116.

TAGI

Inne artykuły