Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Pogoń po ograniu Legii zanotowała wpadkę w Arce. Śląsk znowu na fali wznoszącej. Szczęśliwie nie stracił gola, dostał rzut karny i ostatecznie rozbił mistrza

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 30-11-2019 19:59
Pogoń po ograniu Legii zanotowała wpadkę w Arce. Śląsk znowu na fali wznoszącej. Szczęśliwie nie stracił gola, dostał rzut karny i ostatecznie rozbił mistrza

Pogoń Szczecin tylko zremisowała z Arką w Gdyni i straciła fotel lidera PKO Ekstraklasy na rzecz Śląska Wrocław, który potrafił pokonać na wyjeździe Piasta Gliwice!

Pogoń niby miała ogromną przewagę w ofensywie, ale to ona musiała gonić wynik, bo w I połowie nie umiała strzelić gola. Swoje okazje mieli Adam Buksa, Spiridinović i David Stec. Na drodze stawała nieskuteczność, dwukrotnie wyrażona w świetnych interwencjach Pavolsa Steinborsa i raz w niecelnym strzale. 

W końcówce z akcją wyszła Arka. W 41. minucie w polu karnym Fabian Serrarens, ale sędzia liniowy zasygnalizował spalonego. Z wozu VAR przyszedł jednak sygnał o konieczności sprawdzenia. Szymon Marciniak wstrzymał grę i pobiegł ocenić swoim okiem. Wrócił z decyzją o rzucie karnym za faul Davida Steca. Jedenastkę pewnie wykorzystał Michał Nalepa.

W II połowie Pogoń goniał wynik, solidna przed przerwą Arka grała słabiej i Portowcy wyrównali. W 72. minucie trochę zrehabilitował się Stec, który dograł na 15. metr przed bramką, a Hubert Matynia wpakował piłkę do siatki. 

Futbolówka przed końcowym gwizdkiem - Marciniak doliczył 10 minut - jeszcze raz wpadła do bramki. Sędzia dopatrzył się jednak faul w ataku i nie pozwolił przez to Arce wygrać, a gdynianie zostali na 14., spadkowym, miejscu!

Pogoń po 17 kolejkach ma na koncie 32 punkty i jest wiceliderem, bo Śląsk Wrocław pokonał 3:0 Piasta w Gliwice i przejął przewodnictwo w stawce. 

- Zrobiliśmy wszystko, aby wygrać mecz. To jednak nie wystarczyło i zabieramy punkt ze sobą do Szczecina. Wiedzieliśmy, że Arka będzie walczyła i się nie podda. Widziałem, że moi zawodnicy byli rozczarowani, ale walczyliśmy przez cały mecz. Gratuluję drużynie i mam nadzieję, że nasi kibice, którzy pokonali długą drogę także są zadowoleni z naszej postawy - powiedział po meczu trener Pogoni Kosta Runjaić. 

Z punktu cieszył się Aleksander Rogić. -  Weszliśmy w mecz bardzo dobrze i jestem zadowolony z naszej gry w pierwszej połowie. Zawodnicy realizowali w całości plan, który sobie założyliśmy i przyniosło to efekt. To była najlepsza połowa od momentu mojego przyjścia do Arki, tym bardziej mając na uwadze klasę przeciwnika, z którym się mierzyliśmy. Pogoń jest świetną drużyną, grającą dobry futbol. Nie utrzymaliśmy poziomu gry, a jednym z powodów były kontuzje, z którymi się borykamy. Zawodnicy, którzy wrócili do gry po urazach, nie są jeszcze w pełnym rytmie meczowym. Jestem zadowolony z naszej postawy i zdobytego punktu w starciu z trudnym rywalem - powiedział serbski trener Arki. 

Wspomniany Śląsk zaczął sezon od 4 wygranych i remisu z Legią w Warszawie. Potem 7 spotkań przyniosło 5 remisów i 2 porażki. I nagle Śląsk znowu bije wszystkich - Arkę, Wisłę Płock, ŁKS Łódź, Wisłę Kraków i teraz Piasta w Gliwicach! Mistrz Polski dostał łupnia 0:3 od Lecha Poznań w poprzedniej kolejce, a teraz w takim stosunku od Śląska. To pierwszy od 6 spotkań mecz bez gola ekipy Waldemara Fornalika u siebie, a tak wysoko Piast nie wygrał już dawno. 

Wszystko mogło się potoczyć inaczej, gdyby nie kilka centymetrów. W 7. minucie Piotr Parzyszek trafił w poprzeczkę. W 15. minucie bliski pokonania swojego bramkarza był Jakub Łobojko, ale piłkę z linii bramkowej wybił Wojciech Golla. Potem jeszcze Matus Putnocky wygrał sytuację sam na sam z Martinem Konczkowskim, a w 31. minucie Golla znowu interweniował na linii bramkowej - tym razem po główce Jorge Felixa. 

Do przerwy Piast przeważał, ale wynik brzmiał 0:0. Po zmianie stron kluczowym momentem była sytuacja w polu karnym gospodarzy, gdy piłka trafiła w rękę Tomasa Huka. Po analizie VAR decyzja o karnym została utrzymana, a Robert Pich pokonał Frantiska Placha, chociaż ten wyczuł intencje strzelca. W 76. minucie wynik na 2:0 dla podopiecznych Vitezslava Lavicki podwyższył Jakub Łobojko, a fatalnie interweniował Plach, który nie złapał piłki po uderzeniu z dystansu. Wynik ustalił w 86. minucie Przemysław Płacheta, kończąc akcję strzałem z kilku metrów. 

Śląsk z 33 punktami jest liderem i za tydzień z Legią powalczy o utrzymanie tej pozycji i powiększenia przewagi nad wicemistrzem Polski. Piast ma 5 oczek mniej i jest na 5. pozycji.

***

ARKA GDYNIA - POGOŃ SZCZECIN 1:1
Bramki:
Michał Nalepa 45 k. - Hubert Matynia 72
Arka: 1. Pāvels Šteinbors - 33. Damian Zbozień, 3. Christian Maghoma, 23. Luka Marić, 17. Adam Marciniak - 77. Nando García (84. 8. Marcus Vinícius), 16. Adam Deja, 10. Marko Vejinović, 14. Michał Nalepa (84. 27. Marcin Budziński), 35. Mateusz Młyński (57. 18. Kamil Antonik) - 91. Fabian Serrarens
Pogoń: 1. Dante Stipica - 22. David Stec, 13. Kóstas Triantafyllópoulos, 23. Benedikt Zech (67. 55. Igor Łasicki), 15. Hubert Matynia - 16. Santeri Hostikka (84. 8. Damian Dąbrowski), 28. Tomás Podstawski (73. 29. Marcin Listkowski), 17. Zvonimir Kožulj, 10. Srđan Spiridonović, 27. Sebastian Kowalczyk - 18. Adam Buksa
Żółte kartki: Serrarens, Deja, Marciniak - Hostikka, Tomás Podstawski, Stec
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 5072

PIAST GLIWICE - ŚLĄSK WROCŁAW 0:3
Bramki:
Róbert Pich 57 k., Jakub Łabojko 76, Przemysław Płacheta 86
Piast: 26. František Plach - 28. Bartosz Rymaniak, 88. Uroš Korun, 23. Tomáš Huk, 2. Mikkel Kirkeskov - 20. Martin Konczkowski (73. 21. Gerard Badía), 18. Patryk Sokołowski, 6. Tom Hateley, 11. Jorge Félix - 71. Dominik Steczyk (62. 19. Sebastian Milewski), 9. Piotr Parzyszek (77. 89. Patryk Tuszyński)
Śląsk: 1. Matúš Putnocký - 30. Kamil Dankowski, 5. Israel Puerto, 14. Wojciech Golla, 4. Dino Štiglec - 7. Róbert Pich (90. 23. Diego Živulić), 29. Krzysztof Mączyński, 21. Jakub Łabojko, 6. Michał Chrapek (85. 25. Damian Gąska), 8. Przemysław Płacheta - 9. Erik Expósito (52. 11. Mateusz Cholewiak)
Żółte kartki: Huk - Pich, Chrapek, Mączyński, Golla
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 4006

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły