Rafał Grzyb przed debiutem w roli szkoleniowca Jagiellonii Białystok: Nie odczuwam większej ekscytacji | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Rafał Grzyb przed debiutem w roli szkoleniowca Jagiellonii Białystok: Nie odczuwam większej ekscytacji

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-12-2019 9:35
Rafał Grzyb przed debiutem w roli szkoleniowca Jagiellonii Białystok: Nie odczuwam większej ekscytacji

W niedzielnym spotkaniu przeciwko Lechii Gdańsk, Rafał Grzyb zadebiutuje w roli pierwszego trenera Jagiellonii Białystok.

- Nie odczuwam większej ekscytacji w związku z tym , że po raz pierwszy poprowadzę zespół w roli pierwszego trenera. Traktuję obecną pracę jako kontynuację tego, co wykonywałem wcześniej. Są oczywiście dodatkowe obowiązki i większa odpowiedzialność za zawodników. Z drugiej strony patrzę na to w ten sposób, że to jest dobry moment, aby drużyna odbiła się od dna. Nasz zespół wie, czego chce, jakie są oczekiwania i wierzę, że jego zaangażowanie przełoży się na mecz - mówi szkoleniowiec, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

- Zawodnicy dobrze wiedzą, że jestem z nimi już prawie rok w sztabie szkoleniowym i traktują mnie jako trenera, a nie jako kumpla z boiska. Oczywiście to dla mnie coś nowego, bo nigdy wcześniej nie byłem w takiej roli. To trochę inne odczucie, ale podejście do wykonywanej pracy nie zmieniło się - dodaje były kapitan "Jagi".

- Wciąż myślimy jeszcze nad zestawieniem wyjściowej jedenastki na Lechię. Te ostatnie dni są po to, by jeszcze dokładniej przyjrzeć się zawodnikom, którymi dysponuję. Rywal jest bardzo niewygodny, bo ma dużą siłę rażenia w ofensywie, a gdy już strzeli gola, cofa się głęboko i skutecznie broni dostępu do swojej bramki. Uważam jednak, że nie jest to zespół, którego nie jesteśmy w stanie pokonać. To przeciwnik w naszym zasięgu - podkreśla Grzyb.

- Wiemy, że statystyki gier z Lechią nie są dla nas korzystne, ale nie patrzymy na ten mecz przez ich pryzmat. Jesteśmy w takim miejscu, że musimy wierzyć w siebie, być odważni i czerpać radość z gry. Wierzę, że przełoży się to na wynik, a zależy nam na zdobyciu trzech punktów - kończy szkoleniowiec.

Źródło:Jagiellonia Białystok

 

TAGI

Inne artykuły