Sławomir Peszko: Żona mówi mi: "jak ty czegoś nie odje... raz na pół roku, to nie jesteś sobą" | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Sławomir Peszko: Żona mówi mi: "jak ty czegoś nie odje... raz na pół roku, to nie jesteś sobą"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-01-2020 8:45
Sławomir Peszko: Żona mówi mi:

Sławomir Peszko był gościem programu "Foot Truck" prowadzonego przez Jakuba Olkowskiego i Łukasza Wiśniowskiego. Jak to zwykle bywa w rozmowach z byłym reprezentantem Polski, usłyszeliśmy kilka, ciekawych historyjek.

- Żona mi mówi: "ty jak raz na pół roku czegoś nie odje..., to nie będziesz sobą". A ja jej powiedziałem: "kochanie, od tej pory finito". Odpowiedziała, że czeka na czyny, a nie słowa. Mówi mi, żebym czasami ugryzł się w język, czegoś nie mówił, bo sobie narobię problemów - tłumaczy były reprezentant Polski.

- Ostatnio dostałem pytanie, czy nie zawiózłbym do ślubu młodej pary. Albo czy pożyczyłbym 25 tysięcy euro, bo ktoś ma fajny biznes - zdradził 34-latek.

- Zadzwonił do mnie mąż Tatiany Okupnik. Powiedział, że potrzebuje charakterystycznej twarzy do filmu, miała być rozpoznawalna dla ludzi. Mówię: to weź "Lewego", "Błaszcza" i "Szczenę". Pierwsza odpowiedź. Później zaproponowałem Kamila Grosickiego i Marcina Wasilewskiego, ale on akurat nie mógł - przyznał Peszko.

 

 

Źródło: Foot Truck

TAGI

Inne artykuły