Arsenal wywalczył zaliczkę na wyjeździe, wielki mecz Portugalczyków z Wolverhampton, Rangers FC od 0:2 do wygranej! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Arsenal wywalczył zaliczkę na wyjeździe, wielki mecz Portugalczyków z Wolverhampton, Rangers FC od 0:2 do wygranej!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 20-02-2020 22:58
Arsenal wywalczył zaliczkę na wyjeździe, wielki mecz Portugalczyków z Wolverhampton, Rangers FC od 0:2 do wygranej!

Bardzo cenne zwycięstwo Arsenalu w Pireusie, piękny gol Rubena Nevesa i okazały triumf Wolverhampton Wanderers, a do tego wielki come back Rangers FC w starciu z SC Braga. W meczach 1/16 finału Ligi Europy rozpoczętych o 21:05 działo się bardzo dużo.

Arsenal trzeci sezon z rzędu walczy tylko w Lidze Europy i najpierw dotarł do półfinału, a potem do finału, ale decydujące starcie przegrał z Chelsea. W tym sezonie Kanonierzy na pewno chcieliby triumfować w rozgrywkach LE, ale nie będzie łatwo. Do finału i wygranej w nim droga daleka, ale zespół Mikela Artety zrobił ważny krok na tej trasie.

Londyńczycy w pierwszym meczu 1/16 finału pokonali Olympiakos w Pireusie. Jedynego gola spotkania strzelił Alexandre Lacazette, który w 81. minucie wykorzystał podanie od Saki. 

Po godzinie gry 0:2 na Ibrox Stadium przegrywali Rangers FC. Portugalczycy cieszyli się po bramkach Fransergio w 11. minucie oraz Ruiza w 59. minucie. Ekipa Stevena Gerrarda nie złożyła jednak broni i pokazała zadziora. W 67. minucie trafił Ianis Hagi i gospodarze poszli za ciosem. W 75. minucie wyrównał Aribo, a w 82. minucie Hagi zdobył bramkę na 3:2. 

Bez takich kłopotów wygrali Wolverhampton Wanderers. Wilki nie miały litości dla Papużek, czyli Espanyolu Barcelona. Hat-tricka ustrzelił Diogo Jota - trafił w 15., 67. i 81. minucie, ale jego gole przyćmiła bramka  Rubena Nevesa, który w 52. minucie kapitalnie kropnął z woleja! Wanderers wygrali ostatecznie 4:0. 

Prawie równie wysoko, ale za to na wyjeździe, wygrało Basel. Szwajcarzy rozprawili się z APOEL Nikozja 3:0, a golami podzielili się Petretta (16. minuta), Stocker (53. minuta) oraz Arthur (66. minuta). 

Skromne zaliczki na swoich stadionach wywalczyły AS Roma, VfL Wolfsburg oraz Bayer Leverkusen. Włosi 1:0 pokonali KAA Gent, a jedyną bramkę zdobył w 13. minucie Carles Perez. Dla piłkarza wziętego z FC Barcelona to pierwszy gol w 4. występie w Romie. Po golu Thelina z rzutu karnego w 47. minucie Wolfsburg przegrywał u siebie z Malmoe. Ten sam piłkarz w 62. minucie dał jednak samobójczym strzałem... prowadzenie gospodarzom, którzy wyrównali już w 49. minucie po uderzeniu Brekalo. 2:0, co byłoby niezłą zaliczką, prowadził za to Bayer Leverkusen. Gole dla Aptekarzy strzelili Alario w 29. minucie i Havertz w 57. minucie z karnego, ale ważnego w kontekście rewanżu u siebie gola dla FC Porto strzelił w 73. minucie Luis Diaz.

W meczu Alkmaar z LASK Linz było 1:1. Austriacy prowadzili po bramce Raguza z 26. minuty, ale Holendrom pomógł system VAR, dostali karnego w 86. minucie i Koopmeiners wyrównał.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły