Angulo mógł powalić Śląsk już w 10. sekundzie. Nie trafił, więc Śląsk znokautował Górnika pierwszymi ciosami | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Angulo mógł powalić Śląsk już w 10. sekundzie. Nie trafił, więc Śląsk znokautował Górnika pierwszymi ciosami

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-02-2020 22:35
Angulo mógł powalić Śląsk już w 10. sekundzie. Nie trafił, więc Śląsk znokautował Górnika pierwszymi ciosami

Piorunujący był w wykonaniu Śląska Wrocław początek meczu z Górnikiem Zabrze. Gospodarze prowadzili po 6 minutach 2:0 i mieli wszystko pod kontrolą. Ostatecznie więcej goli nie strzelili, nerwówka była nerwowa, ale wygrali.

Śląsk wyszedł na prowadzenie bardzo szybko, ale w ekspresowym tempie mógł najpierw gola... stracić. Już w 10. sekundzie, chociaż to Górnik zaczął mecz, sam na sam z Matusem Putnockym wyszedł Igor Angulo. Znakomity snajper nie był chyba jeszcze dostatecznie rozgrzany, bo posłał piłkę wysoko nad bramką. 

Ta sytuacja srogo się zemściła.  W 3. minucie Chrapek przytomnie zagrał do Dino Stigleca, ten jeszcze przełożył piłkę w polu karnym i trafił na 1:0. Po chwili było 2:0, a pierwszą bramkę w Polsce zdobył Filip Raicević, który dostał szansę od 1. minuty w miejsce zawodzącego Erika Exposito. Manewr trenera Vitezslava Lavicki okazał się trafiony.

Śląsk szybko prowadził więc 2:0 i mógł kontrolować mecz. Górnik po ciosach na początku próbował się podnieść, ale przed przerwą z ośmiu strzałów tylko jeden był celny. Po przerwie nie było wcale lepiej, chociaż trochę emocji w samej końcówce było, bowiem w 84. minucie samobójczego gola strzelił Israel Puerto i Górnik złapał kontakt... Na więcej nie było gości jednak stać.

W tabeli Śląsk jest na 4. miejscu, ale odrobił 2 oczka do trzeciej Pogoni i traci do niej już tylko punkt. Górnik po 23. kolejce pozostanie z 27 punktami - 12 mniej niż Śląsk - na 12. lokacie.

Mecz 23. kolejki PKO Ekstraklasy
ŚLĄSK WROCŁAW - GÓRNIK ZABRZE 2:1
Bramki:
Dino Štiglec 3, Filip Raičević 6 - Israel Puerto 84 sam.
Śląsk: 1. Matúš Putnocký - 18. Lubambo Musonda, 5. Israel Puerto, 23. Diego Živulić, 4. Dino Štiglec - 7. Róbert Pich (80. 25. Damian Gąska), 29. Krzysztof Mączyński, 21. Jakub Łabojko, 6. Michał Chrapek, 8. Przemysław Płacheta (90. 24. Piotr Samiec-Talar) - 11. Filip Raičević (69. 9. Erik Expósito)
Górnik: 84. Martin Chudý - 23. Mateusz Matras, 2. Przemysław Wiśniewski, 5. Paweł Bochniewicz, 64. Erik Janža - 33. Erik Jirka (74. 7. David Kopacz), 22. Szymon Matuszek (46. 8. Alasana Manneh), 15. Roman Procházka, 21. Piotr Krawczyk (46. 10. Łukasz Wolsztyński), 9. Jesús Jiménez - 17. Igor Angulo
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 8196

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły