Prezes Jagiellonii Białystok w kuriozalny sposób tłumaczy się z nieudanego transferu: Gdzie wtedy byłby Klimala? | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Prezes Jagiellonii Białystok w kuriozalny sposób tłumaczy się z nieudanego transferu: Gdzie wtedy byłby Klimala?

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-02-2020 11:30
Prezes Jagiellonii Białystok w kuriozalny sposób tłumaczy się z nieudanego transferu: Gdzie wtedy byłby Klimala?

Cezary Kulesza, prezes Jagiellonii Białystok w dość dziwny sposób tłumaczy się z nieudanego transferu Ognjena Mudrinskiego.

Mudrinski został zawodnikiem Jagiellonii latem ubiegłego roku. Serb okazał się transferowym niewypałem. Obecnie został wypożyczony do HNK Gorica. Prezes "Dumy Podlasia" w kuriozalny sposób usprawiedliwa transfer Serba. Cieszy się, że zawodnik został sprowadzony do Białegostoku.

- Dużo się mówi, że zrobiliśmy nieudany transfer Mudrinskiego, że wtopiliśmy pieniądze. Wręcz przeciwnie, ja się cieszę, że Mudrinski przyszedł - zaskoczył Kulesza w rozmowie z "Super Expressem".

- Odwróćmy sytuację – Mudrinski strzela 10 bramek w Jagiellonii. Gdzie wtedy byłby Klimala? Grałby ogony, wszedłby na 5–10 minut. A ja w życiu nie sprzedałbym Mudrinskiego za 4 mln euro, bo ma już swoje lata. A dzięki temu, że Mudrinski nie odpalił, szansę dostał Klimala. Zyskał klub i zyskał piłkarz - uważa prezes Jagiellonii.

 

Źródło: SE

 

 

 

TAGI

Inne artykuły