Koszmarny wieczór Łukasza Fabiańskiego. West Ham mógł wygrać na Anfield, ale Polak podał Liverpoolowi pomocne dłonie... | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Koszmarny wieczór Łukasza Fabiańskiego. West Ham mógł wygrać na Anfield, ale Polak podał Liverpoolowi pomocne dłonie...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 24-02-2020 23:51
Koszmarny wieczór Łukasza Fabiańskiego. West Ham mógł wygrać na Anfield, ale Polak podał Liverpoolowi pomocne dłonie...

Łukasz Fabiański należy do najlepszych piłkarzy West Ham United, ale w poniedziałkowy wieczór zawiódł. Polski bramkarz Młotów w meczu na Anfield z Liverpool FC popełnił dwa błędy, w tym jeden katastrofalny, a jego zespół przegrał ze zmierzającymi po mistrzostwo The Reds tylko 2:3!

Już w 9. minucie Fabiańskiego pokonał Georginio Wijnaldum. Holender wykorzystał piękne dogranie Trenta Alexandra-Arnolda i zrobiło się zgodnie z planem 1:0. Niestety Fabian nie mógł być zadowolony ze swojej interwencji, bowiem piłka do siatki wpadła mu po rękawicach.

West Ham United nie czekał na kolejny cios, ale sam przedszedł do ofensywy i już w 12. minucie do remisu doprowadził Diop, a tym razem trochę lepiej mógł zachować się w bramce Alisson. Remis utrzymał się do 54. minuty, gdy sensacyjnie Młoty wyszły na prowadzenie. Rice dośrodkował w pole karne, a Fornals dołożył nogę i zrobiło się 2:1 dla gości. Londyńczycy prowadzili z liderem, który wygrał 17 kolejnych spotkań!

Kto wie, czy West Ham nie dowiózłby tego zwycięstwa do końca, ale w 68. minucie katastrofalny błąd popełnił Łukasz Fabiański. Mohamed Salah uderzył w środek bramki, a Polak zamiast złapać piłkę lecącą prosto w niego, przepuścił ją do siatki pod brzuchem...

Fabiański potem nie był w stanie zatrzymać nakręconego na nowo zespołu Juergena Kloppa. I w 81. minucie po rykoszecie piłka spadła do Alexandra-Arnolda, który podał do Sadio Mane i Senegalczyk dał The Reds prowadzenia, a ostatecznie też zwycięstwo.

West Ham mógł jeszcze uratować remis, lecz w 90. minucie Jarrod Bowen przegrał pojedynek z Alissonem.

W tabeli Liverpool FC ma na 11 kolejek przed końcem 22 punkty przewagi nad 2. w stawce Manchesterem City. West Ham United plasuje się na 18. lokacie, czyli pierwszej w strefie spadkowej. Do bezpiecznego miejsca traci jedno oczko.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły