Zagłębie Lubin. Michał Goliński: Profesjonalna piłka wymaga poświęceń | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Zagłębie Lubin. Michał Goliński: Profesjonalna piłka wymaga poświęceń

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 25-05-2020 9:07
Zagłębie Lubin. Michał Goliński: Profesjonalna piłka wymaga poświęceń

Michał Goliński do Lubina przychodził z Grodziska i jego zadaniem było wzmocnić konkurencję w środku pola. Popularny "Golina" przez ponad dwa lata występował w barwach "Miedziowych" zdobywając z drużyną choćby Superpuchar.

Były zawodnik Zagłębia Lubin udzielił obszernego wywiadu oficjalnemu serwisowi klubu.

- Przed przyjściem do Zagłębia Lubin miałem oczywiście sposobność rozmawiać z trenerem Michniewiczem. Wiedziałem jaka jest sytuacja w drużynie, jakie pozycje są obsadzone i z kim przyjdzie mi konkurować w walce o pierwszy plac. Tak jak wspomniałeś, byli w Lubinie między innymi Iwański czy Rui Miguel, ale także Mateusz Bartczak czy Darek Jackiewicz. Rolą trenerów było ustawienie zespołu tak, abyśmy wszyscy mieli możliwość pokazania się na boisku i tak to też funkcjonowało. Patrząc z perspektywy czasu, Zagłębie miało naprawdę mocna drużynę jak na tamte warunki. Dlatego nie miałem wątpliwości, aby podpisać tutaj kontrakt. Rywalizacja w tak dobrym gronie mogła wpłynąć na mnie tylko mobilizująco - powiedział Michał Goliński.

- Nie miałem okazji pracować z trenerem Smudą jak przejmował Zagłębie, gdyż dzień wcześniej zostałem sprzedany do Cracovii. Pamiętam tylko, że trener nie zgadzał się z tym transferem. Mówił, że gdyby przyszedł dzień wcześniej do Zagłębia, to nigdy by się nie zgodził na taki ruch. Szkoda, bo z tego co wiem, uważał, że stracił jednego z lepszych piłkarzy w tamtym momencie. Nie ukrywam, ale takie słowa z ust takiego trenera były dla mnie bardzo motywujące - podkreślił.

- Profesjonalna piłka wymaga poświęceń, ale i skupienia. Mierząc się z problemami rodzinnymi, ciężko było skupić na się meczu, treningach. Głowa jest wtedy gdzieś indziej. Na dodatek jeszcze, w pewnym momencie byłem przesunięty do zespołu rezerw, z uwagi na słabsze wyniki, jakie wtedy miała Cracovia. To na pewno nie pomagało się odbudować. Dlatego dziś wiem, że jeśli chce się grać na najwyższym poziomie w piłkę, to należy mieć wolną od negatywnych emocji głowę i przede wszystkim skupić się na pracy, treningach i meczach. Ja niestety nie miałem takiej możliwości i dlatego musiałem, jak to się mówi, zejść ze sceny - podsumował Michał Goliński.

39-latek wystąpił w barwach Zagłębia Lubin w 61 spotkaniach, strzelił 14 goli i zaliczył 14 asyst. Michał Goliński ma na swoim koncie 169 meczów na poziomie Ekstraklasy.

Źródło i fot: Biuro prasowe Zagłębia Lubin

TAGI

Inne artykuły