Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Cały pierwszy zespół FK Rostów na kwarantannie, a grać trzeba było. Juniorzy zaczęli od gola, ale potem dostali srogie lanie (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 19-06-2020 22:11
Cały pierwszy zespół FK Rostów na kwarantannie, a grać trzeba było. Juniorzy zaczęli od gola, ale potem dostali srogie lanie (VIDEO)

Takie wyniki praktycznie w najwyższych ligach się nie zdarzają. Szczególnie gdy 4. zespół w tabeli gra z rywalem z 12. pozycji. Koronawirus zmienił jednak rzeczywistość. Gdy dotarł do FK Rostów i u kilku piłkarzy stwierdzono zakażenie, cały pierwszy zespół  trafił na kwarantannę. W międzyczasie zapadła decyzja o tym, że sezon w Premier Lidze będzie kontynuowany. W efekcie na piątkowy mecz z PFK Soczi na wyjeździe trzeba było wysłać juniorów, którzy nie trenowali od marca. Skończyło się 1:10, ale to ambitni młodzieńcy pierwsi strzelili gola.

FK Rostów wysłał do Soczi samych debiutantów. W kadrze znalazło się 10 zawodników z drużyny U-17 i 8 młodych piłkarzy z drużyny rezerw. W pierwszym składzie, który nie miał nawet wsparcia sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny (też z powodu kwarantanny), znaleźli się więc sami niedoświadczeni zawodnicy. 

Już w 52. sekundzie ta młoda drużyna zaskoczyła gospodarzy i prowadziła 1:0.

Potem wszystko weszło już na właściwe tory. Do przerwy młodzież z Rostowa przegrywała 1:4, a mogła wyżej, ale Anton Zabołotnyj nie pokonał  z rzutu karnego 17-letniego Denisa Popowa. 

Bramkarz gości został potem uznany piłkarzem meczu, chociaż w sumie puścił 10 goli. Zanotował jednak mnóstwo świetnych interwencji i na pewno dał podstawy, by w geście fair play uznać go zawodnikiem spotkania.

Na świetny gest zdobył się też Aleksandr Kokorin, który strzelił 3 gole, 2 dołożył Zabołotnyj, 2 też Połoz. Doświadczony napastnik namawiał kolegów, by nie świętowali trafień przeciwko młodej drużynie rywali, bo to nic nadzwyczajnego. 

Nadzwyczajny był za to jeden z kibiców. Na trybunach pojawił się człowiek z gepardem. Obaj w maskach. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły