Koniec pięknej serii Rakowa na "swoim" stadionie w Bełchatowie. Zagłębie górą w meczu na szczycie grupy spadkowej | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Koniec pięknej serii Rakowa na "swoim" stadionie w Bełchatowie. Zagłębie górą w meczu na szczycie grupy spadkowej

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 04-07-2020 17:43
Koniec pięknej serii Rakowa na

Dobiegła końca znakomita passa Rakowa Częstochowa. Beniaminek Ekstraklasy przegrał w roli gospodarza po raz pierwszy od września 2019 roku! Wówczas lepsza w Bełchatowie, gdzie Raków przyjmuje gości, była Wisła Płock, a teraz zwycięstwo odniosło Zagłębie Lubin.

Raków pokonany w Bełchatowie
11 kolejnych spotkań bez porażki zanotował Raków na "swoim" stadionie w Bełchatowie. W tym czasie ekipa Marka Papszuna wygrała 8 spotkań i 3 zremisowała.

Poprzednio 3 punkty w Bełchatowie zgarnęła Wisła Płock. Był wrzesień 2019 roku, sam jego koniec. Teraz po blisko roku po końcowym gwizdku cieszyli się zawodnicy Zagłębia Lubin.

Raków nie wygra grupy spadkowej?
Niewiele brakowało Rakowowi do awansu do grupy mistrzowskiej. Beniaminek poczynał sobie bardzo dobrze, ale zabrakło trochę, by znaleźć się nad "kreską". 

Trener Marek Papszun nie ukrywał, że w tej sytuacji Raków chce wygrać grupę spadkową, czyli zająć na finiszu sezonu 9. miejsce ogólnie. I wygrał cztery kolejne spotkania już po podziale na grupy. Zagłębie Lubin zatrzymało tę serię. 

W tabeli na 3 kolejki przed końcem Raków jest na 9. lokacie, ale o 3 punkty wyprzedza Zagłębie i Górnika Zabrze. Ten drugi ma jeszcze do rozegrania mecz 34. kolejki.

Zagłębie trafiło do przerwy
Po 45 minutach Miedziowi prowadzili 2:0. Już w 10. minucie. Po rzucie rożnym Jewgienij Baszkirow zagrał piłkę z powrotem w pole karne i znalazł tym podaniem Bartosza Kopacza, a ten dograł jeszcze do Lubomira Guldana i było 1:0.

Szybko mógł odpowiedzieć David Tijanić. Pierwszy jego strzał zatrzymał się na poprzeczce, a potem piłka poleciała nad bramką. 

To jednak Zagłębie przeważało i w 43. minucie podwyższyło wynik. Dobre podanie dostał Bohar i od połowy ruszył na bramkę. W sytuacji sam na sam pokonał Michała Gliwę. 

Raków nie musiał przegrać
Po zmianie stron Raków zaczął prezentować się znacznie lepiej. Gdy w 69. minucie wprowadzony kilka chwil wcześniej Fran Tudor huknął sprzed pola karnego i zdobył bramkę na 1:2, to gospodarze uwierzyli w to, że jeszcze mogą zremisować. Najpierw Hładun jakimś cudem wybronił piłkę, która zmierzała do siatki po strzale Felicio Browna Forbesa, a potem zdjął futbolówkę z głowy Sebastiana Musiolika, który próbował dobijać.

VAR zweryfikował decyzję sędziego
W końcówce Zagłębie szukało okazji do kontr i w pewnym momencie Bohar wpadł w pole karne i nabił piłką rękę Tomasa Petraska. Sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny, ale swoją decyzję odwołał po analizie VAR. 

Mecz 34. kolejki PKO Ekstraklasy - grupa spadkowa
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - ZAGŁĘBIE LUBIN 1:2
Bramki:
Fran Tudor 69 - Ľubomír Guldan 10, Damjan Bohar 43
Raków: 1. Michał Gliwa - 4. Kamil Piątkowski, 2. Tomáš Petrášek, 14. Kamil Kościelny (80. 33. Jarosław Jach) - 27. Daniel Bartl (66. 7. Fran Tudor), 10. Igor Sapała, 16. Ben Lederman (58. 19. Mateusz Kaczmarek), 43. David Tijanić, 23. Patryk Kun - 91. Felicio Brown Forbes, 9. Sebastian Musiolik
Zagłębie: 30. Dominik Hładun - 44. Alan Czerwiński, 2. Bartosz Kopacz, 33. Ľubomír Guldan, 3. Saša Balić - 39. Damjan Bohar, 8. Łukasz Poręba (90. 24. Jakub Tosik), 4. Jewgienij Baszkirow, 18. Filip Starzyński, 17. Patryk Szysz - 9. Rok Sirk (75. 13. Dawid Pakulski)
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)

Futbol.pl

Inne artykuły