Mistrza Polski jeszcze nie ma. Legia czeka na złoty punkt, bo w Poznaniu z Lechem zagrał tylko jedną połowę i przegrała! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Mistrza Polski jeszcze nie ma. Legia czeka na złoty punkt, bo w Poznaniu z Lechem zagrał tylko jedną połowę i przegrała!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 04-07-2020 18:37
Mistrza Polski jeszcze nie ma. Legia czeka na złoty punkt, bo w Poznaniu z Lechem zagrał tylko jedną połowę i przegrała!

Jeszcze nie! Legia Warszawa nie zdobyła złotego punktu na wagę mistrzostwa. Lider PKO Ekstraklasy spalił pierwszą próbę, przegrywając z Lechem w Poznaniu. Kolejorz był dużo lepszy w I połowie i zasłużenie prowadził 2:0. Po zmianie stron to Legia przejęła inicjatywę i zdobyła bramkę kontaktową, ale nie zdołała wyrównać. W efekcie nadal brakuje jej punktu do mistrzostwa, a Lech... chociaż odrobił 3 punkty do Legii, to chyba zrobił krok tylko w stronę wicemistrzostwa. Bo Legia z Cracovią w następnej kolejce u siebie przegrać nie powinna...

Legia Warszawa nie istniała do przerwy przy Bułgarskiej
Lech Poznań świetnie zaczął mecz z Legią na swoim stadionie. Co prawda gospodarze nie stwarzali sobie wybitnych okazji, ale był wyraźnie lepszy od lidera i zasłużenie prowadził do przerwy. Chociaż prowadzenie objął lekko przypadkowo. W 24. minucie dośrodkował z rzutu rożnego Jakub Moder. Piłka była zagra z pomysłem, Legia popełniła błąd w obronie, Kamil Jóźwiak uderzył plecami i debiutujący w Ekstraklasie Wojciech Muzyk został zaskoczony!

Już 5 minut później było 2:0. Lech wyszedł z własnej połowy. Piłka od Jóźwiaka trafiła do Jakuba Kamińskiego, ten znalazł się w polu karnym, Artur Jędrzejczyk zostawił mu za dużo miejsca, więc młody piłkarz Lecha strzelił, przymierzył świetnie i pokonał Muzyka! Warto dodać, że dla Jóźwiaka, który wcześniej strzelił 7. gola w sezonie, była to 4. asysta.

Lech zniknął przy Bułgarskiej
Po zmianie stron Legia się obudziła. Trener Aleksandar Vuković wpuścił na murawę Luisa Rochę i Mateusza Cholewiaka. To podziałało. Lech naturalnie lekko się cofnął, roszady Legii pomogły i przy Bułgarskiej zrobiło się ciekawiej. Swoją szansę zmarnował co prawda Gwilia, ale w 71. minucie Artur Jędrzejczyk uderzył w słupek, a z dobitką zdążył Igor Lewczuk i goście złapali kontakt. 

Potem to już Legia nadawała dalej ton boiskowym wydarzeniom, szukając gola na 2:2, który dałby remis i mistrzostwo Polski. Trudno powiedzieć, że miała wielkie okazje, ale ciągle gdzieś tam piłka krążyła w okolicach bramki strzeżonej przez Van der Haarta. Drugi raz do siatki jednak nie wpadła.

Legia nadal punkt od mistrzostwa
W sobotę, 11 lipca, Legia, która ma teraz nad Lechem 8 punktów przewagi na 3 kolejki przed końcem sezonu, zagra u siebie z Cracovią. Nadal do mistrzostwa brakuje jej tylko punktu. Z kolei Lech, który bije się o drugie miejsce i gdzieś tam pewnie wierzy jeszcze w czarną serię Legii, podejmie Lechię Gdańsk. 

Mecz 34. kolejki PKO Ekstraklasy - grupa mistrzowska
LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA 2:1
Bramki:
Jóźwiak 24, Kamiński 29 - Lewczuk 71
Lech: 1. Mickey van der Hart - 91. Bohdan Butko, 37. Ľubomír Šatka, 5. Đorđe Crnomarković, 27. Tymoteusz Puchacz - 38. Jakub Kamiński (70. 2. Robert Gumny), 25. Pedro Tiba, 15. Jakub Moder, 14. Dani Ramírez (72. 36. Filip Marchwiński), 7. Kamil Jóźwiak - 11. Timur Żamaletdinow (83. 23. Filip Szymczak)
Legia: 19. Wojciech Muzyk - 41. Paweł Stolarski (52, 16. Luís Rocha), 5. Igor Lewczuk, 55. Artur Jędrzejczyk, 14. Michał Karbownik - 22. Paweł Wszołek, 7. Domagoj Antolić, 24. André Martins, 8. Walerian Gwilia, 82. Luquinhas (55. 17. Mateusz Cholewiak) - 9. Tomáš Pekhart (68. 39. Maciej Rosołek)
Żółte kartki: Ramírez, Pedro Tiba - Luquinhas
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 8167

Futbol.pl

Inne artykuły