Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Legia nie zgniotła Piasta, gdy mogła i kosztowało ją to zwycięstwo!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 29-11-2020 19:22
Legia nie zgniotła Piasta, gdy mogła i kosztowało ją to zwycięstwo!

To był dobry mecz Legii Warszawa, gdy jej piłkarzom się bardziej chciało. Wówczas Piast nie miał za wiele do powiedzenia przy Łazienkowskiej. Wojskowi dwa razy prowadzili, ale... nie zawsze im się chciało. Zbyt duża być może pewność siebie kosztowała ich dwa gole i dwa punkty, bo z Piastem Legia tylko zremisowała. A straty kosztowały Legię fotel lidera!

Legia dominowała w I połowie, nie dając Piastowi praktycznie żadnych szans na zagrożenie bramce strzeżonej przez Artura Boruca. A jednak po 45 minutach było 1:1. Wojskowi atakowali, strzelali, mieli rzuty rożne i w 13. minucie objęli prowadzenie. Świetnie uderzył Bartosz Kapustka, bardzo dobrze broniący Frantisek Plach sparował piłkę przed siebie i Jakub Czerwiński powinien ją wybić. Nie wiadomo po co doświadczony stoper zdecydował się na przyjmowanie futbolówki. Zrobił to tak sobie, a Kapustka to wykorzystał. Odebrał mu piłkę i posłał do siatki. 

Legia przeważała i szukała podwyższenia prowadzenia, a tymczasem na przerwę zeszła z remisem. Po jednym z nielicznych wypadów Piast miał rzut rożny. Dobrze piłkę dośrodkował Badia, przysnął Artur Jędrzejczyk i spokojnie przeskoczył go Piotr Malarczyk, trafiając do siatki na 1:1!

Po zmianie stron Legia nie grała już tak dobrze, ale nadal przeważała i szukała swoich szans. W 57. minucie po akcji Mladenovicia piłka w polu karnym trafiła w podniesioną rękę (dokładnie w łokieć) sunącego na wślizgu po murawie Czerwińskiego. Sędzia Bartosz Frankowski puścił grę, ale dostał sygnał z VAR i po obejrzeniu powtórek podyktował jedenastkę dla Wojskowych. To pierwszy karny dla Legii od lutego, czyli od 26 ligowych spotkań. Szansy nie zmarnował Tomas Pekhart i strzelił swojego 9. gola w sezonie, odzyskując dla Legii prowadzenie.

Po tej bramce Legia stanęła, a Piast bez podpalania się, ale grał coraz lepiej i przejmował inicjatywę. Wielkiego zagrożenia nie stwarzał, chociaż Jakub Świerczok szukał sobie miejsca. I w 80. minucie znalazł. Prostopadłe podanie przeciął, wybijając za krótko, Mladenović, a Świerczok od razu kropnął sprzed pola karnego i pokonał Artura Boruca!

Legia jeszcze raz próbowała zadać cios. Swoją szansę w doliczonym czasie gry miał Luquinhas, ale Plach znowu obronił i to on, obok Świerczoka i Malarczyka, został bohaterem Piasta. Na koniec jeszcze Czerwiński zablokował Jędrzejczyka i odkupił część win.

Legia nie pokonała Piasta i straciła fotel lidera. Ma punkt straty do Rakowa Częstochowa. W sobotę, 5 grudnia, Wojskowi podejmą Lechię Gdańsk. Piast wywalczył 9. punkt i jest na 14. pozycji, a w niedzielę, 6 grudnia, podejmie Zagłębie Lubin.

Mecz 11. kolejki PKO Ekstraklasy
LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE 2:2
Bramki:
Kapustka 13, Pekhart 57 k. - Malarczyk 29, Świerczok 80
Legia: 1. Artur Boruc - 2. Josip Juranović, 5. Igor Lewczuk, 55. Artur Jędrzejczyk, 25. Filip Mladenović - 22. Paweł Wszołek, 24. André Martins (81. 7. Domagoj Antolić), 67. Bartosz Kapustka, 14. Michał Karbownik (71. 99. Bartosz Slisz), 82. Luquinhas - 9. Tomáš Pekhart
Piast: 26. František Plach - 20. Martin Konczkowski, 34. Piotr Malarczyk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek - 19. Sebastian Milewski (88. 28. Bartosz Rymaniak), 18. Patryk Sokołowski, 6. Michał Chrapek (64. 7. Tiago Alves), 21. Gerard Badía (57. 3. Tomasz Jodłowiec) - 16. Dominik Steczyk, 70. Jakub Świerczok
Żółte kartki: André Martins, Kapustka - Badía, Sokołowski
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Futbol.pl

Inne artykuły