Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Bez pary na koniec fazy grupowej. Rozczarowujący koniec nijakiej przygody Lecha z Ligą Europy. Rangersi i tak za mocni

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-12-2020 20:12
Bez pary na koniec fazy grupowej. Rozczarowujący koniec nijakiej przygody Lecha z Ligą Europy. Rangersi i tak za mocni

Apetyty były spore po eliminacjach, ale przygoda Lecha Poznań z Ligą Europy okazała się jednak rozczarowaniem. Na jej koniec Kolejorz nawet specjalnie nie miał jak ugryźć Glasgow Rangers. Ekipa Dariusza Żurawia pożegnała się z Europą słabym meczem i porażką. 

Lech w poprzedniej kolejce zagrał z Benfiką w Lizbonie w mocno rezerwowym składzie. Przeciwko Rangersom trener Dariusz Żuraw też lekko namieszał w składzie, bo na ławce pozostawił Alana Czerwińskiego, Daniego Ramireza i Jakuba Modera, a posłał w bój m.in. wracającego po przerwie Jakuba Kamińskiego, Karlo Muhara i Filipa Marchwińskiego. Dodatkowo już w 5. minucie kontuzji stawu skokowego doznał Michał Skóraś i na boisko wszedł Jan Sykora, który w II połowie też się rozsypał...

Kolejorz nie zagrał nic wielkiego w czwartkowy wieczór. Rangersi, w których składzie Steven Gerrard też lekko namieszał, też nie pokazywali wielkiej jakości, ale na pewno byli lepsi i aktywniejsi. Mogli co prawda przegrywać, gdyby nie fakt, że Lubomir Satka po dośrodkowaniu Kamińskiego fatalnie przestrzelił głową. Fatalnie zagrał też sam Kamiński już kilka chwil później, gdy dostał piłkę od Puchacza, który chciał napędzić atak. "Kamyk" nie przyjął futbolówki, tylko z pierwszej próbował odgrywać do tyłu. Bez analizy sytuacji. Piłka trafiła pod nogi Ittena, ten jeszcze ograł zwodem ociężałego Crnomarkovicia i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Bednarka.

Trener Żuraw w przerwie wpuścił za Tibę i Kamińskiego Modera i Krawecia, ale niewiele to dało. Lech nie był w stanie przebić się przez szkocki mur. Sam w defensywie monolity za to nie tworzył. W 72. minucie Kolejorz dał się zaskoczyć. Barisić dorzucił w pole karne, Goldson uderzył głową "mierząc" Bednarka i piłka odbiła się od poprzeczki, spadła na linię bramkową i już z niej do siatki wbił ją Hagi. Rangersi potem mogli jeszcze podwyższyć rozmiary zwycięstwa, ale poprzestali na 2:0. To i tak pozwoliło im wygrać grupę z 14 punktami, bo Benfica zremisowała na wyjeździe ze Standardem Liege i skończyła zmagania z 12 oczkami, ale też awansowała do 1/16 finału. Lech grupę skończył na ostatniej lokacie z 3 punktami - o oczko za Standardem Liege.

Mecz 6. kolejki Ligi Europy
LECH POZNAŃ - RANGERS FC 0:2
Bramki:
Itten 31, Hagi 72
Lech: 35. Filip Bednarek - 91. Bohdan Butko, 37. Ľubomír Šatka, 5. Đorđe Crnomarković, 27. Tymoteusz Puchacz - 21. Michał Skóraś (12. 8. Jan Sýkora; 64. 10. Dani Ramírez), 6. Karlo Muhar, 25. Pedro Tiba (46. 15. Jakub Moder), 11. Filip Marchwiński, 38. Jakub Kamiński (46. 3. Wasyl Kraweć) - 9. Mikael Ishak (64. 29. Mohammad Awwad)
Rangers: 33. Jon McLaughlin - 16. Nathan Patterson (66. 2. James Tavernier), 6. Connor Goldson, 26. Leon Balogun (80. 3. Calvin Bassey), 31. Borna Barišić - 37. Scott Arfield, 15. Bongani Zungu (77. 21. Brandon Barker), 18. Glen Kamara - 17. Joe Aribo, 11. Cédric Itten (80. 20. Alfredo Morelos), 7. Ianis Hagi (77. 14. Ryan Kent)
Żółte kartki: Zungu, Balogun
Sędziował: José María Sánchez Martínez (Hiszpania)

STANDARD LIEGE - BENFICA LIZBONA 2:2
Bramki:
Raskin 12, Tapsoba 60 - Everton 16, Pizzi 67 k.

Inne artykuły