Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jego zdaniem to początek wielkiej kariery Karbownika. Już mógłby być w Manchesterze City lub Napoli...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-01-2021 14:02
Jego zdaniem to początek wielkiej kariery Karbownika. Już mógłby być w Manchesterze City lub Napoli...

Mariusz Piekarski, menedżer Michała Karbownik, nie ukrywał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że zainteresowanie młodym piłkarzem było spore. 19-latek latem został jednak sprzedany do Brighton&Hove Albion, a Anglicy mimo początkowego wypożyczenia go na rok do Legii Warszawa, już zimą postanowili mieć go u siebie. Piekarski jest przekonany, że łatwo nie będzie, ale jednocześnie wierzy, że "Karbo" sobie poradzi.

Karbownika, który przebojem wdarł się do składu Legii, łączono w pewnym momencie z wielkimi klubami. Teraz Piekarski przyznaje, że był m.in. temat Manchesteru City. 

- Rozmawialiśmy z Manchesterem City, choć po ewentualnym transferze od razu zostałby wypożyczony. City kontaktowało się z Legią w sprawie Michała. Rozmawialiśmy też z Leeds. Bardzo długo z Napoli. Zaś w lutym ubiegłego roku byliśmy na rozmowach w Salzburgu z tamtejszym Red Bullem. Negocjowaliśmy też z Parmą. Jeśli Legia nie odpadłaby z pucharów, cena za Michała nie byłaby tak atrakcyjna - powiedział Piekarski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Przypomnijmy, że Karbownik do Brighton odszedł na około 5,5 mln euro.

Zdaniem Piekarskiego chociaż "Mewy" walczą o utrzymanie w Premier League, to Karbownik nie trafił źle i musi sobie poradzić. 

- Podkreślam - to chłopak, u którego nie widać sufitu. Zaskakuje wszystkich.Wyjeżdżał pełen entuzjazmu i wiary w siebie. Przed wyjazdem, przedłużając umowę z Michałem pożartowaliśmy, rozmawialiśmy o Anglii i wiem, że jedzie walczyć o swoje marzenia, zrobienie kariery, swoją przyszłość. Zdaje sobie sprawę, że nadal musi mocno pracować, bo w piłce klubowej wyżej, niż do Premier League nie da się trafić. Atakuje K2 - stwierdził agent. Tlenu tam nikt nie poda, najwyżej zabiorą, bo każdy walczy o swoje, a rywalizacja jest niesłychana. O prestiż i pieniądze. Generalnie Michał cieszy się bardzo dobrą opinią i dziś pływa w basenie olimpijskim. Do brodzika już nie wróci. Michał musi przebić się w Brighton. Tego obaj chcemy - dodał Piekarski.
 
Menedżer przyznał, że Anglicy kupili Karbownika w momencie, gdy nie miał w Legii żadnego rozegranego meczu w środku pola. Jest przekonany, że "Karbo" został sprowadzony jako wahadłowy, ale wierzy też, że trener Graham Potter po dokładnym poznaniu piłkarza da mu szansę także w centrum boiska.

Futbol.pl

Inne artykuły