Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Legia ogłosiła transfer napastnika. I zapewniła sobie to, czego niby miała nie mieć...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 23-02-2021 15:20
Legia ogłosiła transfer napastnika. I zapewniła sobie to, czego niby miała nie mieć...

Trochę to trwało, ale Legia Warszawa ogłosiła w końcu wypożyczenie Nazara Rusyna z Dynama Kijów. I potwierdziła, że będzie miała prawo wykupu 22-letniego napastnika.

Jeszcze niedawno trener Dynama Mircea Lucescu mówił, że zgodził się na odejście Artema Szabanowa i Rusyna właśnie do Legii, ale bez możliwości wykupu stopera i napastnika przez mistrza Polski. W przypadku Szabanowa rzeczywiście klauzuli nie ma, ale umowa piłkarza z ukraińskim klubem jest ważna tylko do końca 2021 roku, więc latem będzie on mógł podpisać swobodnie kontrakt z Legią ważny od 1 stycznia i czekać na efekt negocjacji między klubami w sprawie wcześniejszego transferu.

Z kolei w umowie wypożyczenia Rusyna ważnej do końca 2021 roku pomiędzy Legią i Dynamem znalazł się zapis o transferze definitywnym!

- Jestem szczęśliwy, że trafiłem do Legii. Brałem udział w obu zgrupowaniach Dynama i sądzę, że jestem w odpowiedniej dyspozycji, mogę grać na 100 procent. Na pierwszym miejscu jest przede wszystkim drużyna. Moje gole są tylko dla niej i nie mają służyć mi, a zespołowi, by sięgał po trofea i wygrywał - mówi Nazarij Rusyn, który w Dynamie zagrał w sumie 41 meczów i strzelił 9 goli oraz miał 3 asysyt, a w Zorji Ługańsk, gdzie był wypożyczony, zanotował 17 meczów, 7 goli i 4 asysty. Rusyn ma na koncie występy w juniorskich i młodzieżowych reprezentacjach Ukrainy. 

Legia pozbyła się napastnika. Miał dobre momenty i chwilę głupoty, którą przekreślił wszystko

Futbol.pl

Inne artykuły