Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Polowania ciąg dalszy, konsekwencji zero i udawanie, że problemu nie ma. Czekamy dalej aż ktoś kogoś połamie i zacznie się lament

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-03-2021 22:36
Polowania ciąg dalszy, konsekwencji zero i udawanie, że problemu nie ma. Czekamy dalej aż ktoś kogoś połamie i zacznie się lament

Legia Warszawa zgłosiła protest na sędziowanie Bartosza Frankowskiego w meczu z Górnikiem Zabrze, a chodziło m.in. o ostre faule i brutalność wobec Luquinhasa. Nie wygląda na to, by ktoś się tym przejął, bo Frankowski w środę był sędzią VAR w meczu Legii w Pucharze Polski z Piastem Gliwice (1:2) i nie zareagował na kolejne ostre wejście w Brazylijczyka.

Głosy są chyba zgodne. Tutaj powinna być czerwona kartka za faul na Luquinhasie, ale ani sędzia główny Jarosław Przybył, ani Bartosz Frankowski na VAR nie uznali tego zagrania za brutalne. Nadal więc trzeba czekać aż ktoś Luquinhasa lub innego zawodnika grającego w podobny sposób połamie, a potem zacząć lament, że w "tej lidze nie ma dryblerów", kreatywności i zawodników robiących różnice indywidualnymi akcjami.

Komisja Ligi, szef Kolegium Sędziów, pan prezes Zbigniew Boniek nie widzą problemu. Każdy ma inne, ale jednak ma klapki na oczach.

Futbol.pl

Inne artykuły